To nie wyliczanka

Nie ma znaczenia w ilu byłeś/aś krajach.

Mówię tu głównie o blogosferze i społeczności podróżniczej, bo nie spotkałem jeszcze w prawdziwym życiu osoby, która chwaliłaby się tym, ile krajów odwiedziła.1

Podróże są fajne. Podróże są kształcące.2

Podróże nie są wyścigiem.

Dużo widzę śmiechu z ludzi, którzy prześcigają się, w tym ile zobaczyli zabytków, na ustach ludzi, którzy prześcigają się w tym, w ilu byli krajach. Odwiedziłeś/aś sto krajów. Fajnie. Co z tego wyniosłeś/aś?

Nie chodzi o to, by podróżować mało czy dużo; podróż to obserwacja świata, nie zapełnianie mapy. Czy sześćdziesiąt krajów przed trzydziestką faktycznie daje na to szansę?