Na froncie wschodnim bez zmian. Bahrajn 2016/17

Ktoś się uśmiecha.

Tak szeroko rozpowszechniona zaraza uśmiechu, to ciekawy fenomen – zwłaszcza, że klimat polityczny wciąż jest napięty (a obiecałem sobie, że obejdzie się bez polityki).

Zawsze ktoś się uśmiecha. Wkurwiony wydaje się tylko imam w meczecie obok bloku. Wódka wciąż kosztuje 150 złotych. Szczęśliwie, na warszawskiej bezcłowej tylko 19.

Nostalgię przyciąga znany zapach powietrza—mieszanka spalin, upału i pyłu. Zwłaszcza pyłu. Za oknem pisk opon, głośna muzyka i plac budowy. Sanabis, jak to Sanabis,1 ma z Riffą wspólne tylko to ostatnie—w odróżnieniu od niej nie jest twierdzą króla i jemu przychylnych. Sanabis, jak to Sanabis, częściej widział koktajle Mołotowa i policjantów za murkiem2.

Zapytał ktoś znowu czy mi może pomóc. Chodzę, rzadko jak rzadko, ale najlepiej – bez celu. Nie trzeba, ja turysta zwykły, mamę odwiedzam. Od mrozu uciekam.

Riffa, styczeń 2017
Riffa, styczeń 2017
Riffa, grudzień 2016
Riffa, grudzień 2016
Askar, styczeń 2017
Askar, styczeń 2017
Adliya, grudzień 2016
Adliya, grudzień 2016
Adliya, grudzień 2016
Adliya, grudzień 2016
Riffa, styczeń 2017
Riffa, styczeń 2017
Riffa, styczeń 2017
Riffa, styczeń 2017
Riffa, styczeń 2017
Riffa, styczeń 2017
Riffa, styczeń 2017
Riffa, styczeń 2017
Riffa, styczeń 2017
Riffa, styczeń 2017
Riffa, styczeń 2017
Riffa, styczeń 2017
Riffa, styczeń 2017
Riffa, styczeń 2017
Riffa, styczeń 2017
Riffa, styczeń 2017
Riffa, styczeń 2017
Riffa, styczeń 2017
Riffa, styczeń 2017
Riffa, styczeń 2017
Riffa, styczeń 2017
Riffa, styczeń 2017
Riffa, styczeń 2017
Riffa, styczeń 2017
Riffa, styczeń 2017
Riffa, styczeń 2017
Riffa, styczeń 2017
Riffa, styczeń 2017
Riffa, styczeń 2017
Riffa, styczeń 2017
Riffa, styczeń 2017
Riffa, styczeń 2017
Riffa, styczeń 2017
Riffa, styczeń 2017
Riffa, styczeń 2017
Riffa, styczeń 2017
Riffa, styczeń 2017
Riffa, styczeń 2017
Riffa, styczeń 2017
Riffa, styczeń 2017
Riffa, styczeń 2017
Riffa, styczeń 2017