Domu nie ma

Gdy wyjeżdżałem do Bahrajnu, miałem już za sobą kilka lat na emigracji w Republice Czeskiej—powrót na obczyznę nie był ani bolesny, ani obawiany. Nie obyło się bez pewnej nutki ekscytacji, choć nie wobec wyjazdu, a raczej samego miejsca.

Czytaj dalej „Domu nie ma”

Vlog – Drzewo Życia, Bahrajn

Dziesięć metrów drzewa na środku pustyni. Wokół ani żywej duszy, roślin i budynków – tylko kilka baraków.

Drzewo Życia. Mówi się, że lokalni mieszkańcy zasadzili je pod koniec XVI wieku. Wytrzymało do dziś, co raczyła wytłumaczyć nauka – korzenie jadłoszynów sięgają pięćdziesięciu metrów, a podziemne źródła są tu na głębokości ok. dziesięciu metrów.

Zimą nieco zieleńsze, w kwietniu (gdy nagrałem film) zaczęło blednąć od piasku i suchoty.

Od 2013 bez płotu, ale otoczone murem na obniżeniu, które podaje też odległość do innych ikonicznych drzew, w tym Bartka. Zaraz obok amfiteatr i toalety.